![]() |
| iwan. |
w. grossman / wszystko płynie
każdy kto nurtują pytania o przyczynę zła, powinien mocno wczytać się w opowieść o sowieckiej rosji, którą snuje wasilij grossman - korespondent wojenny, grossman - skazany na zapomnienie obserwator radzieckiej rzeczywistości, wreszcie grossman - wyznawca komunizmu, który dojrzewa do politycznego buntu.
"wszystko płynie" to jakby testament autora, próba zrozumienia fenomenu, w którym przyszło mu egzystować. pisana do ostatnich chwil życia ta niedługa powieść jest ponoć niedokończona, chaotyczna i miejscami rozchwiana. tak, bez wątpienia wydaje się miejscami niespójna, chybotliwa. ale jest też przez to prawdziwa. podobna tamtemu niespójnemu i chybotliwemu życiu.
iwan to kołchoźnik, który stracił w obozach wszystko. całe życie. kiedy wreszcie wychodzi na wolność, ta go przeraża. wraca więc do dawnych miejsc, poszukując tych, którzy zostali. i znajduje. karierowiczów, szpicli, dawną miłość. znajduje coś jeszcze chwile szczęścia (czy na pewno?). nie wiem tylko czy znajduje w końcu spokój. wydaje mi się, że tak.
spokój zredefiniowany przez grossmana - spokój ofiary, która szuka sensu, zrozumienia, celowości. spokój bez rewanżu, bez sądzenia. bez wskazywania winnych. spokój bolesny, szorstki. spokój w ramionach kobiety, noszących brzemię ludobójstwa.
wszystko płynie. mówi człowiek, który tyle widział. co więc zostaje? zaskakujące: grossman odpowiada. nam i sobie. czy umiera więc spokojniejszy?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz