anna kańtoch / czarne
to ściekają strużki topiącej się rzeczywistości. lato jest upalne. duszne. pełno much i komarów.
czarne lepi się od tego letniego żaru.
jest do niej podobna. (dlaczego? to pierwsze z tysięcy pytań. na żadne nie będzie odpowiedzi.) jest podobna tak bardzo, że mogłaby być jej córką. nie jest. spotkała ją kiedyś. w dzieciństwie. przez te kilka dni, tam gdzie skrzyżują się wszystkie ścieżki. na letnisku, w czarnem. był 1914, pierwszy rok wielkiej wojny. ostatni rok dawnego świata.
jadwiga była muzą ojca. przyjechała razem z nim. to wtedy nagle, w jednej chwili gęstość materii osiągnęła stan krytyczny. i wybuchła. ale powietrze gęstniało od dawna. przybywało much i niedopowiedzeń. coś twardniało w letnim słońcu. (co?)
potem tamten dawny świat dziecięcych zabaw, z pozoru niewinnych (czy w zabitym zwierzęciu biły dwa serca?) umarł tak jak zawsze umierają te światy. kończą się nagle. materia gęstnieje. jeśli wybucha, do końca życiu coś szumi w uszach.
w czarnem topi się rzeczywistość. ze skóry ściekają strużki czasu. rozglądasz się, wszyscy gdzieś znikają i zostajesz sam. tam, w czarnem. obsiadają cię roje much. ale nie przestajesz pytać. nocą pobłądzisz w lesie i wtedy dostrzeżesz ją... (kogo?)
ostatniego dnia czekamy razem. po obiedzie pomagam jej szukać samej siebie. znika podział na możliwość i niemożliwość. roztapia się już cały świat. czarne. las obok. i ja. wszystko.
nie wiem już, gdzie zamieszkał diabeł, kto jest, a kto nigdy nie istniał. jak miała na imię.
kim oni są? pisze na kartce. potem coś jeszcze, co wygląda jak odpowiedź. ale to to samo lepkie pytanie.
kto wyjedzie z czarnego, kto powróci, kto zostanie na zawsze? czy czarne to miejsce?
kto wyjedzie z czarnego, kto powróci, kto zostanie na zawsze? czy czarne to miejsce?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz